środa, 22 lipca 2015

Zabawa z dzieckiem

Ostatnio na pewnym blogu przeczytałam że pani nie lubi bawić sie ze swoimi dziećmi. Alleluja! Ktoś to powiedział na głos.
W naszym przypadku od samego początku nie było takiej potrzeby. Bawi się sam w domu i pięknie bawi się z dziećmi na placu zabaw. Czasem tylko krzyczy "mama spójrz" ja go zapewniam ze widziałam i bawi się dalej.
Przychodzi czas kiedy bawimy sie razem, układamy puzzle czy klocki, uczymy się, czytamy. Ale jestem w pełni zadowolona z faktu że moje dziecko jest samodzielne i nie potrzebuje mojej pomocy w każdej czynności jaką wykonuje.
Mam jednak nadzieję że uda nam się zachować w nim tą chęć dzielenia się z nami wszystkim. Nawet kiedy będzie serki kilometrów stąd.

czwartek, 16 lipca 2015

Blogi parentingowe

W ostatnich latach powstało ich "kilka". Osobiście kilka śledzę no bo jak by nie było jestem bezpośrednio zainteresowana.
Jak tylko mam jakiś problem wychowawczy od razu szukam podobnych wpisów na moich ulubionych blogach.
Nie zawsze zgadzam się z treściami jakie tam znajduję, ale dzięki temu że takie kwestie poruszają jestem w stanie przemyśleć temat jeszcze raz i zastanowić się czy zdanie jakie do tej pory miałam nadal jest aktualne.
Na przykład, ostatnio na blogu Blog Ojciec pojawił się wpis o biciu dzieci. Jedna dziewczyna zapytała forumowiczów co ma zrobić bo matka pobiła ją jak ją przyłapała na paleniu papierosów. Po przeczytaniu wpisu Ojca doszłam do wniosku że chyba trochę przesadził z interpretacją wpisu owej nastolatki. Wywnioskował że dziewczyna jest notorycznie bita i koniecznie powinna się z tym zgłosić do szkolnego psychologa, ewentualnie skontaktować się z telefonem pomocy. Uznałam że to ostra przesada, bo według mnie matka tej dziewczyny po prostu straciła nad sobą panowanie i nie wiedziała jak inaczej mogłaby przekonać nastolatkę żeby nie paliła a młoda przesadza i na pewno buntują ją znajomi.
Próbowałam nawet skonstruować adekwatny komentarz do tego wpisu ale podczas jego tworzenia doszłam do pewnych wniosków. Przypomniałam sobie jak ja się czułam kiedy matka stała nade mną z pasem, pamiętam upokorzenie jakie przy tym czułam. Stwierdziłam że nie ma wytłumaczenia dla takiego zachowania. Nie ma wymówki, której rodzic mógłby użyć żeby można było zrozumieć pobicie dziecka.

Pamiętam że 31 grudnia 2000 roku, matka ostatni raz wzięła smycz psa do ręki. Powiedziałam jej wtedy że jeżeli mnie uderzy to zadzwonię po policję. Nie dostałam wtedy i  nie dostałam już nigdy. Miałam 15 lat.

Wydaje mi się że właśnie tak powinna zareagować nastolatka w chwili kiedy czuje się upokorzona, a jeżeli groźba by nie pomogła to trzeba by było taki telefon faktycznie wykonać(ewentualnie pójść za radą Ojca i skorzystać z pomocy szkolnego psychologa). Nie szukać rady u durnych forumowiczów, którzy najczęściej okazują się gówniarzami co ledwo od podłogi odrośli. 

Dziecko powinno znać swoją wartość. Rodzic powinien, je chronić i o tej wartości zapewniać. Jeżeli dziecko czuje się przez rodzica upokorzone to coś tu jest nie tak...

środa, 15 lipca 2015

Wielki come back

Sporo jest rzeczy o których chciałabym się wypowiedzieć.
Nie korzystałam z tego bloga od 2 lat, ale zamierzam to zmienić.

Naprawdę wiele wydarzeń, postów innych blogerów czy nawet najzwyklejszych zdjęć prosi się o szerszy komentarz niż tylko wpis pod postem na Fejsie.

Koniec z tym.

wtorek, 19 marca 2013

Bardziej aktualne...


Ten czas tak leci, że nawet się człowiek nie obejrzy a tu już w przyszłym miesiącu minie rok odkąd Wojtuś się urodził.

Dziś moje kochane dziecko walczy z chorobą i samym sobą! Katarek go męczy i gardełko pobolewa, leczymy to i widzę lekką poprawę :-)
Większy problem widzę w tym że nie chce zasnąć. W końcu jak się zamęczy to padnie ;-) chyba ;-P
video

środa, 19 września 2012

Sierpień - miesiąc czwarty

Co nam przyniósł sierpień? Oprócz bolących dziąsełek to więcej gugania :D pierwszą marcheweczkę, pierwsze próby wstawania.









Lipiec - miesiąc trzeci

Dedi tańcuje
super uśmiech
Wypadowo

























Mami przez cały okres rozwoju Wojtka dyskutowała na forum. Tak się zgadała z innymi mami że chciały się poznać w realu. I tak doszło do I Sabatu Szalonych Niedźwiedzic.
I Didi znów poznał kolegów i koleżanki :D

Z koleżkami
Z wujkiem Sebą


Dedi z Florkiem

Szalone Niedźwiedzice

Mami i Dedi